Citroen na Słowacji

Zaproszono mnie na ślub, który miał miejsce na Słowacji. Oczywiście zaproszenie przyjąłem entuzjastycznie. Jak na wiekowe auto zabytkowe trzymam się doskonale i chętnie podróżuję.

Mój kierowca zdobył  niezbędne dokumenty od konserwatora zabytków, abym mógł legalnie wyjechać za granicę kraju. Zapakowano mnie  na lawetę, okryto plandeką abym się nie męczył ani nie brudził i… ruszyliśmy w drogę.

 


 

Wróć do wszystkich galerii  <-> Zarezerwuj mnie